18-02-2013


Zima nas nie opuszcza, mroźno wietrznie i w dodatku ponuro. Okres typowo melancholijny. Aby przełamać nudę, postawiłam na mocny akcent. Sukienka w tym zestawie gra pierwsze skrzypce. To pod nią dobrałam resztę dodatków. Całkiem spontanicznie włożyłam kalosze. Pasują one do wszystkiego i nie miałam oporów by je ubrać do tego zestawu. Jak widzicie założyłam rajstopy, które przypominają pończochy. Niestety pech tak chciał i przy pierwszym razie zrobiła się dziurka. To nie był dla mnie problem. Do pary zrobiłam drugą i tak oto cała w skowronkach poszłam na zdjęcia. Mam nadzieję, że przekazałam wam trochę pozytywnej energii:)
Trzymajcie się ciepło!


Płaszcz - Zara, Komin - Primark, Okulary - Ray Ban, Kalosze - Decathlon, Sukiernka - Stradivarius, Rajstopy - Gatta, Złote rękawy - Mohito, Pasek - Parfois

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam Primark <3. Wyglądasz cudownie! uwielbiam czerwień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega płaszcz:) Widziałam podobny w Mango i nie udało mi się kupić na czas.
    Pasuje Ci czerwony kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękność :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa lubie Twoje rajstopy:)!

    Pozdrawiam,
    Mila

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję wam za komentarze :)))
    Pozdrawiam was cieplutko w ten mroźny dzień ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Masakra po prostu, porwane rajstopy są nie do przełknięcia. Sory ale muszę, to powiedzieć, bo nie wiem, czemu wszyscy słodzą C i fałszywie nawet jak stylizacja jest straszna.

    OdpowiedzUsuń